Tutaj jesteś Kultura i oświata Z biegiem Wisły: poznajemy historię...

Aktualności - Kultura i oświata

19-06-2017

Z biegiem Wisły: poznajemy historię Dęblina i Stężycy

Zdjęcie Artykułu

Obchody Roku rzeki Wisły zobowiązują do organizowania wystaw, okolicznościowych spotkań i seminariów. Nie może zabraknąć również spojrzenia w książki i odtworzenia jak z perspektywy lat opisywano największą polską rzekę i leżące nad nią miasta. Szczególną uwagę chcemy poświęcić nadwiślańskim miejscowościom: Dęblinowi i Stężycy, które na trwale zapisały się w historii Polski.

Aleksander Janowski,  Z biegiem Wisły, Warszawa 1919

Kto weźmie do ręki liść dębu, olchy,, lipy czy topoli zauważy idący w nim przez środek nerw główny (…) Bez tego nerwu środkowego liść nie mógł by żyć, bo to właśnie ten nerw rozsyła życie do pomniejszych współbraci (…) Kto popatrzy na ptaka, zwierzę, lub rybę, zauważy w nich grzbiet, kręgosłup, z którym łączą się wszystkie kości i tworzą szkielet (…) Dla jakiejś ziemi, czy dla jakiegoś narodu takim głównym nerwem zwykle jest duża rzeka, nad którą naród się osiedlił. Boczne dopływy tworzą sieć rzek i rzeczułek, które pomagają w życiu i pracy człowieka, a główną, rzekę uważa on za swoją matkę, karmicielkę, opie­kunkę i pomocnicę. Taką swoją główną rzekę lud  miłuje, broni jej, śpiewa o niej w swych pieśniach, gwarzy w swych podaniach (..) Za Puławami brzegi Wisły zniżają się. Wpada z lewej strony Wieprz pod Dęblinem , z lewej Pilica pod Mniszewem

Aleksander Janowski, Łódką z biegiem Wisły: wspomnienia w wycieczki wioślarskiej, Warszawa, 1930

Kto zabroni załodze szturmować wśród nocy twierdzę polskimi piosenkami? Nie ma już przecież Moskali! Dęblin- niegdyś najprawdziwsza w Prywiślinjiu miniatura wielkiej Rassiei- nasz (..) Widły rzeczne Wieprza i Wisły podobno uważane były już przez Napoleona za ważny punkt strategiczny. Rosjanie tedy, stłumiwszy krwawo powstanie listopadowe, rozpoczęli tutaj na gruntach wsi Modrzyce, budowę silnej twierdzy (…) Główna cytadela, posiadająca trzy bramy, południa, wschodu i północy, otoczona w promieniu kilku kilometrów ośmioma fortami, stanowiła de facto obóz oszańcowany mogący pomieścić sto tysięcy żołnierzy (…) Ale wszystko to przeszło, minęło. Życie spalonej twierdzy, nie bije już dawnem, mocnem tętnem, ale jest polskie (….) Tylko widok zdewastowanej, samotnej cerkiewki, stojącej na zapomnianym cmentarzy prawosławnym (…) A Wisła zbliża się wytrwale (…) A teraz przenoszę wątek wspomnień na drugi kraniec ziemi dzieciństwa do Lubelszczyzny. Leży tam na południe od miasteczka Ireny, Dęblin właściwy, dawna rezydencja Mniszchów, a potem Jabłonowskich. Przy drodze, pod rozłożystą kopułą dwóch lip, stoi kapliczka, z figurą Jana Nepomucena (…)Patron wód. Duch opiekuńczy wędrowców wodnych stoi nieopodal Wieprza i Wisły. Najmilszemu zakątkowi Dęblina przypadł zaszczyt nie lada. Odrodzona ojczyzna założyła w nim swe ORLE GNIAZDO

Pod Dęblinem płynie Wisła korytem zwężonym, o brzegach uregulowanych i umocnionych. Wyminąwszy twierdzę i przemknąwszy pod mostem, zbudowanym z drzewa dla komunikacji kołowej i pieszej przez Austrjaków w roku 1916 uderza o bezbronny brzeg młynkowski i rozlewa się szerzej.  (…) wzdłuż prawego podmywanego brzegu, na którym rozsiadła się rodzinna wieś mojej matki- Stężyca (…) posiada dwa kościoły: farny i po-franciszański (…) Stężyca pamiętna jest ze zjazdu posłów i senatorów, odbytym po ucieczce z kraju Henryka Walezjusza, ma którym prymas Uchański ogłosił bezkrólewie. Tutaj dwukrotnie obozowali rokoszanie Zebrzydowskiego. Ostatnim starostą Stężyckom był Prażmowski (…) Upalny letni dzień wybłękitnił i przetkał klejnotami wstęgę Wisły. Olśniewała krasą niezwykłą. Mieniła się srebrem odbitego słońca, złotem piasku, szmaragdem brzegów i szafirem wody.

 

Aleksander Kisielewski, Z Krakowa do Gdańska Wisłą: wspomnienia z podróży, Lwów 1871

Oglądnowszy pamiątki Lublina, nazajutrz wyjechaliśmy (…) albowiem według umowy flisacy mieli na nas czekać przy ujściu Wieprza do Wisły, pod Dęblinem. Pod wieczór dopiero przybywszy nad Wisłę, resztę dnia poświęciliśmy na zwiedzanie Dęblina, a jak go dzisiaj zowią Iwangorodu, tej najsilniejszej zapewne fortecy w Królestwie Kongresowym. Z daleka tylko przyglądaliśmy się wysokim murom i silnym budynkom fortecy, gdyż Moskale nie pozwolili nam wejść do jej wnętrza, bojąc się zapewne, żeby któryś z nas dzieciaków, nie odrysował jej położenia i pojedynczych stanowisk.

 

Prezentowane powyżej książki można przeglądać również pod kątem sąsiadujących z powiatem ryckim: powiatów puławskiego i kozienickiego. Możemy tam bez trudu odnaleźć historie dotyczące Kazimierza Dolnego, Puław, czy Kozienic. Wisła dawniej była rzeką w całości żeglowną, więc razem a autorami książek możemy przewędrować od jej źródeł do ujścia poznając historię i walory przyrodnicze napotkanych miejscowości.

oprac. Wojciech Niedziółka

Źródło: http://pbpryki.pl/2211-2/

Powrót